Ines - czyli kto?

Tak naprawdę nazywam się Agnieszka. Skąd wzięło się przezwisko Ines? Kiedyś, dawno temu, czytałam pewną książkę, która mi się spodobała. Była tam Ines. Ksywka jest spokrewniona z moim imieniem. Można mówić również Isia, Agnes, Lawenda, Corine. Nie zbyt lubię swoje imię, dlatego wolę być nazywana spokrewnionymi imionami. Isia to skrót, Agnes to angielski odpowiednik "Agnieszki", Lawenda - od moich ulubionych kwiatów, a Corine - bo tak nazywa się bohaterka mojej powieści, którą staram się naśladować. Ale ciężko być kimś, kim się nie jest. 

Jestem nastolatką, miłośniczką fotografii i historii. Czytam dosyć dużo książek, zamieszczę Wam tutaj link do mojego bloga z recenzjami. Posiadam dwa koty i skromny talent do pisania opowiadań czy powieści. A raczej do ich zaczynania. Fotografuję już ponad rok, ale dopiero rok mam lustrzankę cyfrową. Moim ulubionym kolorem jest niebieski i fioletowy. Jeżeli chodzi o strony, które przeglądam, to są one związane ze sztuką, urządzaniem wnętrz, itp. Nie mam talentu do rysowania, więc nie proście o moje rysunki :D
Słucham głównie popu, rock'a, muzyki celtyckiej, lubię też odprężyć się przy jakimś klasyku czy ścieżce dźwiękowej z ulubionego filmu. Moje ulubione kwiaty to lilie tygrysie i lawenda. Kocham konie i białe tygrysy, a także mojego tygryska - Lusindę. 

 
Zdjęcie z wypadu w Czechy z moją klasą. Ja jako pałkarz w basseball'u. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz